Czy to koniec dotacji bezzwrotnych?

Coraz większego znaczenia w unijnym wsparciu nabierają tzw. instrumenty zwrotne i inżynierii finansowej (poręczenia, gwarancje). W dobiegającej końca perspektywie budżetowej taka pomoc wartościowo w całej Unii Europejskiej stanowiła 30%. W okresie 2014-20 znaczenie takiej formy wsparcia ma nabrać dużo większego znaczenia i sięgać nawet 70%.

Jest truizmem, że dla polskich przedsiębiorstw dotacje bezzwrotne, czyli gotówkowe są najefektywniejszym narzędziem stymulującym rozwój. Jednak sytuacja ekonomiczna w świecie zmusza Komisję Europejską do oglądania każdego euro dwa razy przed jego wydaniem. Stąd pomysł na realizację większości dotacji w formie pożyczkowej, szczególnie w zakresie inwestycji w infrastrukturę firmy. Dodatkowym, nie mniej istotnym jest aspekt, że przedsiębiorstwa występując o dotację nie zaryzykują zaciągnięcia pożyczek na projekt, którego rachunek ekonomiczny nie będzie gwarantował zwrotu. Dzięki temu instytucje wdrażające dotacje w sposób naturalny będą poddawać odrzuceniu projekty, które same w sobie nie mają uzasadnienia ekonomicznego.

Na odrębną uwagę zasługują przedsięwzięcia badawczo-rozwojowe. Projekty te ze swojej natury obarczone są dużym ciężarem niepewności ostatecznego powodzenia. Komisja Europejska w ramach programu Europa 2020 jako jeden ze sztandarowych celów przyjęła wzrost konkurencyjności naszej wspólnej gospodarki poprzez innowacyjność. W związku z tym, aby zachęcać firmy do realizacji ryzykownych działań badawczych należy oczekiwać, że działania badawczo-rozwojowe będą nadal wspierane finansowaniem bezzwrotnym. Niestety poziom tej pomocy ze środków dysponowanych przez rząd polski znacząco spadnie dla większości województw (zobacz tutaj treść wpisu na ten temat). Dobra wiadomość mamy natomiast dla projektów, które na innowacje chcą aspirować do dotacji bezpośrednio z Brukseli. W ramach programu Horizon 2020 można liczyć na bezzwrotną refundację 100% kosztów fazy badawczej oraz 75% wartości wdrożenia pomysłu do produkcji.

Dodatkowo z punktu widzenia całej polskiej gospodarki przeniesienie ciężaru w kierunku instrumentów pożyczkowych pozwoli instytucjom wdrażającym każdą złotówkę wydać kilkakrotnie, co z perspektywy stymulacji gospodarki będzie dużo bardziej efektywne. Niestety osoby, które interesują się stanem przygotowania polskich instytucji (zarówno rządowych, powiązanych z samorządami jak i działających komercyjnie) do wzmożonej akcji wspierania przedsiębiorstw narzędziami zwrotnymi muszą dostrzegać niski poziom zaawansowania tych prac. Miejmy nadzieję, że do drugiej połowy przyszłego roku, czyli do udostępnienia dotacji z okresu 2014-20 ten czynnik nie będzie dodatkową przeszkodą dla przedsiębiorców w podjęciu decyzji o korzystaniu z pomocy zwrotnej.